Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andy stott. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andy stott. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 listopada 2012

Andy Stott: Luxury Problems

OCENA: 8
Chyba zacznę od tego, że to nie jest płyta dla starych ludzi. Jednej połowy zwyczajnie nie usłyszą, a druga będzie dla nich irracjonalnie irytująca. Bo jedna połowa to dźwięki z górnego, a druga z dolnego zakresu częstotliwości słyszanych przez ludzi. Z jednej strony anielski śpiew Skidmore, z drugiej basy dudniące na granicy infradźwięków. Tak w skrócie wygląda "Luxury Problems". Byłbym jednak szalenie niesprawiedliwy pozostawiając to wydawnictwo z tak skromnym opisem.