Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2011. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 stycznia 2012

2011: Loża VIP



Choć mylimy się rzadko, nie mamy dogmatu nieomylności; ba – nie mamy nawet aspiracji do takowego. Nasze podsumowania, szczególnie biorąc pod uwagę ilość pozycji rankingowych, nie są w stanie w pełni oddać danego roku w muzyce – oddają jedynie jego esencję. Jako miłośnicy sceny polskiej, jesteśmy jednak zobowiązani, by przybliżać Was do artystów i autorów zjawisk, których przyszło nam chwalić, także ich inspiracji. Stąd od tego roku nowa rubryka przy podsumowaniu, zwana roboczo Lożą VIP, w której subiektywnie wybrani bohaterowie sceny polskiej danego roku przybliżą Wam trzy płyty, o których ich zdaniem warto wspomnieć. W roku 2011 nie wyobrażaliśmy sobie, by w Loży nie wypowiedzieli się Iza Lach i Mariusz Maurycy (Wytwórnia Krajowa); czyli osoby mocno zamieszane w najlepsze płyty 2011 roku. Stawkę uzupełnia Stefan Nowakowski (Jazzpospolita) - jeden z współwystępujących podczas najlepszego koncertu ubiegłego roku. Już, już kończę – malkontentów jednak z góry uprzedzam: nasi goście *NIE ZNALI* wyników podsumowań przed przystąpieniem do ankiety i wyrażeniu na nią zgody. Pozdrawiam i oddaję głos. [Yeti]

wtorek, 24 stycznia 2012

10 najlepszych płyt 2011: świat



Styczeń wciąż na kalendarzu, a my już dzisiaj kończymy część zasadniczą podsumowywania 2011 roku. Zasadniczą, bo czeka na Was jeszcze niespodzianka. Oczywiście nie możemy jej wyjawić, ale nie martwcie się, bo jeszcze w tym tygodniu zostanie ona ujawniona. By ukrócić czas oczekiwania, zapraszamy do lektury podsumowującej zagraniczne płyty. Pozycji standardowo czternaście, teksty dłuższe, teksty krótsze, ale po ich przeczytaniu niespodzianka będzie coraz bliżej. [SimonS]

sobota, 21 stycznia 2012

10 najlepszych płyt 2011: Polska



Jeśli to całe pieprzenie o plagach egipskich latach chudych, latach tłustych i innych tam dziwactwach ma w sobie coś z prawdy, to przyszło nam żyć w urodzajnych muzycznie czasach. Przynajmniej na gruncie polskim. Rok 2011 obrodził nad Wisłą w produkty tak dobrej jakości, że aż zastanawiałem się przez moment nad wydłużeniem redakcyjnej listy do 20 pozycji. Ostatecznie wybraliśmy jednak stały system 10+4, zaś po resztę odsyłamy do list indywidualnych. Szczególnie tej naczelnego. Znaczy mojej. [Yeti]

niedziela, 15 stycznia 2012

10 najlepszych singli 2011: świat



Co rok, to gorszy, ale i – co rok, to więcej singli zagranicznych poznaję. A że w tym wyjątkowym przypadku ilość przekłada się na jakość, dziś jedziemy z raczej – jeśli ktoś czyta nas regularnie, a wierzymy, że ktoś na pewno – niezaskakującą, ale moją ulubioną częścią podsumowania. [Piąty Bitels]

piątek, 13 stycznia 2012

10 najlepszych singli 2011: Polska



Mamy tak: mamy polskie single, to jest mój konik, ja tu będę rządził, dzielił, wykonywał. Naczytacie się dzisiaj mnie, ustalmy, będziecie rzygać mną, ustalmy, a potem nagle i bezboleśnie oddam więcej pola w kolejnych odcinkach kolegom. Nie da się zacząć lepiej podsumowania roku 2011 od zestawienia polskich kawałków; po prostu nie da się, bo i to polska muzyka jest tym, co cieszyło w nim najbardziej. Z radością, po długim oczekiwaniu, przedłużonych deadline'ach i mobilizowaniu się wzajemnie, przedstawiamy Wam pierwszy epizod najlepszego w historii tego bloga podsumowania, ze śliczną grafiką, chyba niezłymi tekstami i -- przede wszystkim -- godzinami znakomitej muzyki. Jesteśmy dobre gracze, stwierdzam. [Yeti]

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Ramona Rey: 3

OCENA: 7.0
Ramona Rey to trochę jest dziewczyna z naszej paczki. Lubimy bowiem eksperymenty, lubimy udziwnianie rzeczy prostych przy jednoczesnej pamięci o podstawach -- melodii, chwytliwości. Taki pop nam się marzy, takiego popu chcemy słuchać: inteligentnego, ale przyswajalnego. Niestety, na nowym długograju Katarzyna Okońska osiąga to tylko połowicznie, wciąż każąc nam oczekiwać na coś, co się chyba już nigdy nie zdarzy - opus magnum album, który wdarłby się na listy przebojów w takim kraju jak nasz, jednocześnie dostarczając mnóstwo wrażeń muzycznych. Szkoda.

sobota, 26 listopada 2011

Kaseciarz: Surfin' Małopolska

OCENA: 6.5
Lubicie King of the Beach? Marzycie o tym, żeby spędzać wakacje nad Bałtykiem, mając w słuchawkach polski surf rock? Wasze marzenia właśnie zostały zrealizowane, a o przyszłorocznym letnim urlopie będziecie myśleć coraz częściej. Chociaż tytuł Surfin' Małopolska brzmi równie abstrakcyjnie co Surfin' Czech Republic czy Surfin' Switzerland, to naprawdę czuć tu ten nadmorski klimat. Materiał został nagrany praktycznie za darmo. Darmowe były programy rejestrujące, instrumenty, oraz studio. Stąd też Kaseciarz określa gatunek przez siebie grany swojską nazwą dziadostwo rock.

sobota, 19 listopada 2011

Organizm: Koniec, początek, powidok

OCENA: 6.5
Słuchałem tej płyty pięć czy sześć razy i wiem dużo i nie wiem nic, wiem dużo i nie wiem nic. Rekomendacje Nosowskiej czy Wiraszki w ostatnich latach nie znaczą już przecież zupełnie nic, we've got the Internet; z drugiej strony gości wydaje Wytwórnia Krajowa, czyli - śmiem twierdzić - najlepsza idea w polskiej muzyce od lat kilku przynajmniej; to jest od pierwszej edycji Off Festivalu i od założenia młodych, gniewnych serwisów z niezalem w sieci.

czwartek, 17 listopada 2011

Superxiu: Idealism

OCENA: 7
W zasadzie nie mam pojęcia czym mnie urzekła ta płyta w pierwszym momencie. Jak babcię kocham - po pierwszym odsłuchu to były dla mnie wręcz dziewiątkowe klimaty. Byłem oszołomiony. Oszołomienie nieco przeszło, ale uznanie pozostało. Bo być może płyta Superxiu nie jest płytą na miarę naszych czasów. Może też być tak, że nie jest tak strasznie odkrywcza jak mi się wydawało po początkowych odsłuchach. Ale nawet pomimo tego, Idealism wykracza po za to wszystko do czego przywykliśmy. 

Marina: Hardbeat

OCENA: 5
Marina to, Marina tamto. Człowieku, jak możesz nie słuchać Mariny, musisz posłuchać Mariny, Marina Marina, Łuczenko, Łuczenko!

"Hardbeat jest polskim Femme Fatale i nie mam co do tego wątpliwości" - deklaruje Kamil Babacz. No cóż, nie chciałbym i - na szczęście - tego nie słyszę, nie widzę, nie czuję. Nowa Marina przypomina raczej bardziej udane fragmenty twórczości Katy Perry i kilku eskowych gwiazd playlist w klubach; sporo tu wypchniętego na parkiet teen popu. 

wtorek, 15 listopada 2011

Washed Out: Within and Without

OCENA: 5.5
Często zastanawiam się, zwłaszcza podczas próby opisania którejś z płyt, czy jest możliwa, choć trochę obiektywna ocena. Wynik tych rozmyślań za każdym razem jest niepomyślny dla oceny obiektywnej. Zawsze jest jakiś kontekst, a najgorszym z nich jest nasza wrażliwość i to co się aktualnie z nami dzieje. Gdyby nie zdrowy rozsądek, z tą oceną mogłoby być bardzo różnie: zazwyczaj mało opiniotwórczo.

sobota, 12 listopada 2011

Sylwia Grzeszczak: Sen o przyszłości

OCENA: 0.5
Dlaczego o tym piszę? Przecież wszyscy wiemy, że o złej muzyce się nie wspomina. Przecież wszyscy wiemy, że "gigabajty bzdur" zalewają nasze uszy. Niemniej jednak przyjąłem pozycję "nawet jeśli pozostawisz w moim sercu gruby żal / i co jeszcze, jeszcze sprawisz / nie obchodzi mnie i tak". Postanowiłem przesłuchać.

Jestem socjologicznie zafascynowany.

kIRk: Msza Święta w Brąswałdzie

OCENA: 8
Za Wikipedią: illbient – mroczna, ciężka i psychotyczna (zgadza się!) muzyka łącząca w sobie elementy takich gatunków jak dark ambient, hip-hop, dub, drum'n'bass, jazz (zgadza się!).



wtorek, 8 listopada 2011

Drekoty: Trafostacja (II) (EP)

OCENA: 6
W recenzji The Lollipops napisałem, że mam nadzieję, że następne edycje festiwalu Gramy będą tak samo owocne jak dwie poprzednie. Moje nadzieje zostały spełnione i w tegorocznej edycji spore sukcesy odniósł zespół Drekoty. Założycielka tego projektu, czyli grająca na perkusji Ola Rzepka, została uznana najlepszą instrumentalistką festiwalu, a utwór Poddania otrzymał wyróżnienie od Polskiego Radia Szczecin za najlepsze wykonanie piosenki w języku polskim.

poniedziałek, 31 października 2011

Łona i Webber: Cztery i pół

OCENA: 5.5
___===||||.... stuk puk hgh stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk stuk ___===||||.... ghgh stuk puk hgh stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk___===||||.... stuk ghgh stuk puk hgh stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk stuk ghgh stuk puk hgh ___===||||....stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk stuk ghgh ___===||||....___===||||....___===||||.... ___===||||.... stuk puk hgh stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk stuk ___===||||.... ghgh stuk puk hgh stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk___===||||.... stuk ghgh stuk puk hgh stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk stuk ghgh stuk puk hgh ___===||||....stuk stuk puk puk ghgh stuk puk puk stuk ghgh ___===||||....___===||||....___===||||....

piątek, 28 października 2011

M83: Hurry Up, We're Dreaming

OCENA: 5
Jaka powinna być odpowiedź recenzenta na długą płytę artysty? Krótka recenzja. Przynajmniej w tym przypadku, bo mimo, że Hurry Up, We're Dreaming ma długi tytuł i posiada aż 22 indeksy, to tak naprawdę nie ma się tu o czym rozpisywać. Niestety, bo od twórcy już klasycznego Dead Cities, Red Seas & Lost Ghosts czy osobiście mojego ulubionego Saturdays = Youth oczekuje się czegoś ciekawszego. Tym bardziej, że singiel Midnight City dał nadzieję na coś dobrego, więc rozczarowanie tym większe.

środa, 26 października 2011

Cool Kids of Death: Plan ewakuacji

OCENA: 5.5 
Kilka dni temu zespół Cool Kids of Death ogłosił, że Plan ewakuacji będzie ich ostatnią płytą w dorobku. Możemy jedynie gdybać, czy to prawda, czy kolejne przekomarzanie się ze słuchaczami. Tak jak wielu recenzentów zjadło zęby na interpretacji piosenek łódzkiego zespołu, tak i teraz intencje nie są jasne. Może jednak faktycznie tak będzie. Reaktywacja na dwudziestolecie debiutu, wielka trasa, pieniądze i chwała. Tylko, że na razie mówi się jedynie o zaprzestaniu nagrywania nowego materiału, a koncerty mają się odbywać dalej. Chyba, że zabraknie chętnych, a organizatorzy będą płacić za mało. Jednak to przyszłość, na razie mamy przed sobą Plan Ewakuacji. Płytę, której interpretacja jest równie ciekawa.

niedziela, 23 października 2011

Iza Lach: Krzyk

OCENA: 7.5
Hej dziewczyno, spójrz na misia, nie mów nic, czas na miłość.

Żyjemy w kulturze męskiej: to dziewczyny noszą spodnie, a nie chłopcy spódnice. Żyjemy w kulturze, w której każdy (poza jednym posłem/anką - trwają ustalenia) dąży do bycia mężczyzną; feministki dowodzone przez Magdalenę Środę i Kazimierę Szczukę oczekują wyzwolenia kobiecości poprzez zmężnienie kobiet.

poniedziałek, 17 października 2011

Real Estate: Days

OCENA: 6.5
Z muzyką czasami bywa tak, że musi się nałożyć na siebie kilka czynników, żeby można było ją docenić w pełni. Taka właśnie reakcja nastąpiła, gdy po raz pierwszy słuchałem płyty Days. Pogoda w tym roku cały czas sobie z nas drwi, więc nic dziwnego nie było w tym, że 2 października było bezchmurnie, a termometr pokazywał ponad 20 stopni. Pomyślałem więc, że czemu by tego nie wykorzystać i w tak piękny dzień nie zamknąć sezonu rowerowego. Wrzuciłem więc na komórkę płytę zespołu Real Estate i wyruszyłem w trasę.

niedziela, 16 października 2011

Justice: Audio, Video, Disco

OCENA: 3
…And Justice for All – mógłbym powiedzieć cztery lata temu jako pomyślne życzenia lub teraz – jako życzenia złe. I jeżeli ktoś stęsknił się za autorami niezgorszego , niech po prostu wróci do . Do Audio, Video, Disco wracać „nie ma co”.

Głód, ubóstwo, komedie romantyczne, posłowie-transseksualiści – na świecie dzieje się tyle zła, że wcale niepotrzebne jest stadionowe electro. Details make the girls sweat even more – niby – ale ta pompa, ta przeładowana bańka efektów, ma tu za zadanie odwracać uwagę od niewygodnego faktu: Audio, Video, Disco to huczna, w sumie nieinwazyjna, ale jednak – parada wypełniaczy.